marcysia1990
marcysia1990.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
O mnie
marcysia1990
21
Słówko o mnie
Mam na imię Justysia. Latek liczę 16. Lubię spokój i harmonię, z natury jestem romantyczką. Urodzinki obchodzę 3 września. Jestem zodiakalną panną.
Zobacz mój profil












 Jak mało trzeba nam i dużo tak
żeby szczęśliwym być drugiemu szczęście dać
wystarczy ciepło rąk muśnięcie warg
wystarczy żeby ktoś pokochał nas
żeby szczęśliwym być i szczęście dać
tak mało trzeba nam i dużo tak






















 Miłość, którą darze życie, bo
Jest piękna, chociaż czasem daje
                       w kość
Ale kocham całym sercem
Biorę dużo i pragnę dać więcej





















 Chcę do jednego miejsca na ziemi,
 gdzie problemy przestają mieć znaczenie,
do objęć, które akceptują me słabości,
 do nich pragnę, tylko do mej miłości.
Jest na ziemi jedno moje małe miejsce,
 gdzie poza biciem serca nie liczy się
nic więcej, uciekam tam z moją
całą miłością,
wierzę w Ciebie,
wierzę w moje sacrum...

















 W strugach deszczu, rozpływam się,
Usta drżą i czuję lęk, po mej twarzy
Wolno tak, toczy się kolejna łza.
W strugach deszczu, moknie też
                      fotografia ta,
W dłoni mej wszystko to, co zostało mi,
Z tamtych chwil.
Te wspomnienia wciąż kręcą się tu
Jak jadowity wąż kąsać chcą znów

Nie, nie próbuj otwierać ust,
O nie; nie dam zranić się już,
Powiedz kogo okłamać chcesz,
Że przestałeś już chcieć
O nie ;nie próbuj otwierać ust,
Nie; nie dam zranić się już,
Powiedz kogo okłamać chcesz,
Że przestałeś już chcieć

W strugach deszczu, potykam się,
O swój własny próżny cień
Otworzyć usta chcę i krzyczeć tak,
By usłyszał mnie świat.
Te wspomnienia wciąż kręcą się tu,
Jak jadowity wąż kąsać chcą znów

Może tu w ulewie, we mgle
Zgubię o tobie sen
Może gdzieś, gdzieś tam daleko
Zostawię go











Kiedy Cie widze to czuje ze me serce,
placze czekam az znowu cie zobacze

















..::WiEsH cO ja RoBiE ?? MyŚlE o ToBiE,
 tYlKo Ty JeStEś W mOjEj GłOwIe













Dlaczego serce tak mocno bije,
 gdy oczy moje mijają cie.....??


















Gdyby za marzenia karali,
 to bym dostała dożywocie.















zakutaWkajdanyMIŁOŚCIpłaczę
SUCHYMIłzamiBEZSILNOŚCI :(((













JakOgieńSięPaliJakWodaSięLeje
TakJaZaTobąSzaleje...
xxxxx lovam Cie...

Każda chwila z Tobą
jest niezapomniwnym wrażeniem

Jedna iskierka, jedna chwila,
 jedno spojrzenie-wielkie cierpienie

Łezka łezkę goni, kto je tak roni??

Mam do Ciebie pytanie:
Czy pamiętasz mnie jeszcze kochanie??

"Kocham"-wielkie małe słowo,
 chcę się o tym przekonać na nowo

Czekam na Ciebie wciąż widząn Cię na niebie

Dlaczego tak bliska osoba może w jednej chwili stać sie zupełnie obca??

Mam już dość, nie mów mi nic, pozwól mi być, pozwól mi żyć

Każdego dnia mam szansę Cię ujrzeć
Każdego dnia boleje me serce
Każdego dnia myślę o Tobie
Każdego dnia moje serce umiera...

Myśl o Tobie jest
 stałym elementem mojej codzienności

Gdy Cię nie widzę, kogoś mi brak,
 czuję pustkę i żal...

Nie ma Ciebie-nie ma mnie,
ja Cię kocham a czy Ty mnie??

Moje marzenie??******
Wciąż czekam na jego spełnienie

A ja będę Twym Aniołem,
 Twą radością smutkiem żalem...

To są moje wolne myśli, wiesz?
Dla tych, dziś tu przyszli, chcesz? 
Jeśli nie to nic nie rób.
To Twoje życie,
Twoja kartka papieru...
                 Molesta Evenement
                   -,,Wolne ,myśli"


Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
<a>Spodobało Ci się choć trochę, kliknij!! ;D</a>
Aktualna liczba głosów:
 
380
<a>Oddaj głos na szablon!</a>
Aktualna liczba głosów:
 
2845
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
6942
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
222
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
877



















Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić.












Zawsze gdzieś czeka ktoś, tak już jest, tak musi być
Czy w pogodne, czy w deszczowe dni
Zawsze gdzieś czeka ktoś i, by miłość mogła wejść
Trzyma dla niej wciąż otwarte drzwi












To, co mam
to radość najpiękniejszych lat;
to, co mam
to serce, które jeszcze na wszystko stać.
To, co mam
to młodość, której nie potrafię kryć,
to wiara, że naprawdę umiem żyć - umiem żyć.





















Za każdy uśmiech twój,
stubarwny lata strój znów ci dam!
Za wszystko to, co wiem
błękitnej nocy cień – zabierz sam!
Za kilka miłych słów,
sto kwiatów z mego snu dam ci też.
Za każdą radość dnia
mój kolorowy świat weź.














Najtrudniejszy pierwszy krok,
zanim innych zrobisz sto.
Najtrudniejszy pierwszy gest,
przy drugim już łatwiej jest.

Najtrudniejszy pierwszy krok,
potem łatwo mija rok.
Najtrudniejszy pierwszy dzień,
sam jutro przekonasz się.























Nie wiem jak dalej żyć
Nie wiem nie umiem śnić
Gdy nie ma blisko Cię, nie ma
Nie wiem jak dalej żyć
Łez już nie umiem kryć
Gdy nie dajesz ciepła mi, nie dajesz ciepła



















Głęboko w środku gdzieś
i choć by śladu łez
jej oczy nie poznały nigdy, nie,
głęboko w środku tam
otwiera ci swój świat
otwiera wszystko to, co w sercu ma














Obok jesteś wciąż i nie ma Cię
Nie potrafisz wprost nie kochać mnie
Może to nie nam pisana jest
Taka miłość aż po życia kres



















Zamknąć oczy i marzyć że to wszystko to tylko zły sen..

Połóż mnie na swym ramieniu połóż jak pieczęć na sercu

Miłość jest piękna nawet przyjemna, lecz tylko wtedy gdy jest wzajemna

Moje serce jest dla ciebie .Weź i przytul je do siebie.

Wspomnienia, Marzenia i Sny To Jest Coś Czego Nie Odbierze Mi Nikt...Nawet Ty !

Cienie zaklęte w noc, czarną jak strach, niepokój, obraz przemijania

W czterech zapomnianych ścianach noc wtulona w mrok...

Moje myśli biegną maratonem umierającego czasu...


dOoKoŁa LuDzIe cHcĄ mNiE oCeNiAĆ, nIe WiDzĄ sErCa, nIe WiDzĄ

Jedyne co mam to złudzenia, że moge miec własne pragnienia...

Twoje słowo jest dla mnie jak promień słońca, który budzi mnie do życia:
Notki
...wszystkiego po trochu.. 2007-06-08
Zaczęło się tak niewinnie,
delikatne muśnięcia dłoni,
spojrzenia gesty...
Szklane oczy,
które nie potrafiły oprzeć się pokusie...

Jednak nie byliśmy samotni,
a co najdziwniejsze
oboje kochaliśmy kogoś innego.
Jednak coś nas do siebie przyciągnęło,
jak najmocniejszy magnez.
Nie potrafiliśmy się sobie oprzeć...
Czułam się kuszona,
jak Ewa przez węża w raju.
A może zjadłam zakazany owoc?
Jeśli tak, to naprawdę smakuje wyśmienicie...

Widywaliśmy się codziennie.
Przecież to jedna klasa, jedna ławka.
Znaliśmy się tyle czasu,
a teraz coś zaiskrzyło,
wybuchło jak dynamit.

W sercu zrobiło się cieplej.
Uwielbiam Twój uśmiech,
sprawiał mi tyle przyjemności.

Myślami byłam cały czas przy Tobie...
Wiedziałam, że Cię potrzebuję....
tęsknię...
cierpię...

Lecz to wszystko prysło,
jak bańka mydlana.
Teraz już wszystko straciło dla mnie sens...

Żegnaj...


 

 Prawda, że ładne ;)

    Przyznaję, przez ostatnie miesiące nie bardzo interesowałam się tym bloczkiem, jednak faktem jest, iż ciężko jest mi znaleźć jakąkolwiek wolną chwilę. Obawiam się czy to nie jest moja ostatnia notka, gdyż prawdopodobnie mogę stracić osobisty dostęp do internetu (ale wszystko jest jeszcze możliwe).
    W takim razie zaczynam:
Ogólnie nic większego się w moim życiu nie zmieniło. Niedługo koniec roku szkolnego. Jeszcze nigdy nie miałam tak niskiej średniej. Co najśmieszniejsze w "najlepszym" wypadku braknie mi do świadectwa z czerwonym paskiem cztery setne (TRAGEDIA). 29 maja miałam bierzmowanie. Jak podoba się Wam imię Wiktoria? Tak właśnie mam na trzecie imię. Obecnie Moje pełne imiona brzmią: Justyna Maria Wiktoria (nazwisko nie ważne, podpowiem tylko, że to człowiek trudniący się robieniem beczek, gratulacje dla osób, które już wiedzą jak się nazywam :D ). Trochę mis ie smutno robi, że ten rok (szkolny oczywiście) już właściwie minął. Szybko mija ten czas. Nie obejrzymy się, a już będziemy zdawać maturki (to dopiero będzie). Od przyszłego roku zaczną się osiemnastki, będzie ciekawie. Ja mam swoją dopiero we wrześniu, więc przede mną jeszcze troszkę czasu. Nie mogę doczekać się prawa jazdy (jak ja bym chciała je mieć). Chcecie znać ciekawostkę? Mieszkam w małej miejscowości, więc jak to zazwyczaj bywa wszyscy o wszystkim wiedzą. Od kilku dni ciąży nad nami (znaczy mieszkańcami) fatum. Codziennie ktoś jest zabierany przez karetkę, a później ląduje na "ostrym dyżurze". Ja wraz z moim "kochanym" braciszkiem mówimy już o totalnym ,,Oszukać przeznaczenie" w wersji Lubskiej. O dziwo dziś nikt nie został jeszcze zabrany, ale do końca dnia jeszcze jest trochę czasu, więc wszystko może się zdarzyć.
 Może tyle na razie wystarczy zobaczymy co przyniesie jutro. Postaram się coś szkrobnąć. To na razie!!!


...przebudzenie po długim śnie... 2007-04-29
   


    Już na samym początku chcę wszystkich serdecznie pozdrowić i oznajmić, iż teraz będę się starała regularnie prowadzić mój blog (jeśli to w ogóle kogoś interesuje). Od mojej ostatniej adnotacji na tej stronie minęło trochę czasu. W tym okresie w moim życiu panowały oczywiście smutki, jak i małe radości. Jednak najważniejsze jest to, że w ostatnim czasie trudno jest mi znaleźć chwilę wolnego czasu. Do końca roku szkolnego pozostały jeszcze dwa miesiące i jak się domyślam będą to dość pracowite dni. Muszę przyznać, iż z tego powodu miałam całkowicie zaprzestać prowadzenia bloga, ale miała na to wpływ jedna osoba, która przekonała mnie, że szkoda jest zmarnować tyle pracy, ile włożyłam w jego założenie. Jednakże zobaczymy, co czas przyniesie...

    Obecnie  bardzo chciałabym zmienić coś w swoim życiu, a właściwie w wyglądzie, gdyż jestem przekonana, że tego potrzebuję. Mogę już powiedzieć, iż od tego tygodnia przyswajam sobie wysokie obcasy ( a to ze względu na mój wzrost, jeśli nie dała mi natura, to sama muszę na to zapracować ;) ). Mam nadzieję, że powiedzie się to stopniowe wprowadzanie zmian. Od przyszłego tygodnia zaś spróbuję z lekkim makijażem.

    Co do życia uczuciowego, to większe zmiany nie zaszły. Może poza tym, iż w ,,pewnym stopniu"  udało mi się uleczyć rany na sercu, ale jak znam siebie to nie długo to potrwa. Co więcej-czuję, że ktoś zjawi się na moim horyzoncie i być może zmieni zapis ukryty głęboko w "pikawce". No cóż ja już taka jestem i jest tylko jedna na to rada...
    Sądzę, że tyle na początek wystarczy... Do następnej notki...

...tymczasem... 2007-02-27
Ogłaszam chwilowe zawieszenie bloczka...
...walentynkowy czas... 2007-02-12
,,Miłość jest czymś, czego nie da się określić jakąkolwiek definicją. Jedno jest tylko pewne: to najwspanialsze na świecie uczucie, które stanowi wielką zagadkę. Człowiek darzący kogoś sympatią jest gotów na wszelkie poświęcenie. Miłość nie zna granic. Każdy z nas ma zapisaną w gwiazdach pewną osobę, z którą spędzi życie, darząc ją ogromnym uczuciem."
-fragment jednej z prac, jakie ostatnio napisałam.



No cóż, już za dwa dni Walentynki. Szybko minął ten czas. Powszechnie wiadomo, że Dzień Świętego Walentego to inaczej Dzień Zakochanych. Niby jest to szczęśliwy czas, czas miłości. Szkoda, że nie mogę spędzić tego dnia z ukochaną  i tą jedyną osobą. Bliscy ofiarowują sobie drobne podarunki na znak miłości. Wśród nich są kartki z miłymi słowami, wyrażającymi gorące uczucia. Jak się spodziewam, w tym roku nie będzie żadnej takiej Walentynki. Na otarcie łez smutku postanowiłyśmy z przyjaciółką, że w tym dniu wymienimy się Walentynkami i też będzie wspaniale. Przecież w końcu zawsze trzeba się czieszyć tym co mamy. Jeśli będzie coś więcej to będzie jeszcze wspanialej.

PS Edytko jesteś kofffana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!    
    No i oczywiście ciepluteńkie uściski i przyprawiające o dreszcz życzenia z okazji Walentynek dla wszystkich, wszystkich odwiedzających mój bloczek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!



No i jeszcze kika słówek do pewnej osoby
KCSM

Gdy gołąbek czule grucha,
Niechaj szepnie Ci do ucha,
Że Cię kocham, bo kochałam,
Ledwie tylko Cię poznałam.
Gdy w cichy wieczór i w głuchą noc,
Rozbłyśnie księżyc i gwiazdek moc,
Serce me płacze, serce się rwie,
A usta szepczą: -- Ja kocham Cię.


...nie pozwól mi zasnąć... 2007-02-04


Ferie mijają. Właściwie to pozostał mi jeszcze tydzień. Mam kilka ważnych rzeczy do zrobienia, ale staram się o tym nie myśleć. Praktycznie to przez jakąś część każdego dnia spędzam na oglądaniu teledysków. Powróciłam do jednej z moich ulubionych piosenek, których już dawno nie słuchałam. To utwór jednego z najlepszych zespołów, a mianowicie ,,Evanescence" o tytule ,,Bring me to life". To naprawdę świetna ballada. Amy Lee została obdarzona niezwykłym głosem, a w uzupełnieniu z Paulem McCoy'em całość jest po prostu fenomenalna. Szkoda, że normalnie nie śpiewają oni razem. Paul McCoy jest wokalistą ,,12 Stones", a szkoda, bo razem z Amy brzmią świetnie.
 
*******
,,Bring me to life"
How can you see into my eyes
like open doors
leading you down into my core
where I've become so numb?
Without a soul;
my spirit's sleeping somewhere cold,
until you find it there
and lead it back home.

(Wake me up.)
Wake me up inside.
(I can't wake up.)
Wake me up inside.
(Save me. )
Call my name
and save me from the dark.
(Wake me up. )
Bid my blood to run.
(I can't wake up. )
Before I come undone.
(Save me. )
Save me from the nothing
I've become.

Now that I know what I'm without
you can't just leave me.
Breathe into me
and make me real.
Bring me to life.

[Chorus]

Bring me to life.
I've been living a lie / There's nothing inside.
Bring me to life.
Frozen inside without your touch,
without your love, darling.
Only you are the life among the dead.

All of this sight
I can't believe I couldn't see
Kept in the dark
but you were there in front of me
I've been sleeping a 1000 years it seems.
I've got to open my eyes to everything.
Without a thought
Without a voice
Without a soul
Don't let me die here
/There must be something more.
Bring me to life.

[Chorus]

Bring me to life.
I've been living a lie / There's nothing inside.
Bring me to life

********

tłumaczenie:

"Przywróć mnie do życia"
W jaki sposób potrafisz zajrzeć mi w oczy,
niczym w otwarte drzwi?
Prowadzące cię prosto do mego rdzenia,
gdzie stałam się taka skostniała?
Bez duszy
Moja dusza śpi gdzieś oziębły
Dopóki nie znajdziesz jej tutaj
i zaprowadzisz spowrotem na jej miejsce

(Obudź mnie)
Obudź mnie w środku
(Nie mogę się obudzić)
Obudź mnie w środku
(Uratuj mnie)
Wypowiedz me imię
i zachowaj mnie od ciemności
(Obudź mnie)
Rozkaż mej krwi płynąć
(nie mogę obudzić)
Zanim umrę na zawsze
(Uratuj mnie)
Uratuj mnie przed nicością,
którą już się stałam

Gdy teraz wiem, czego mi brak
Nie możesz po prostu mnie opuścić
Tchnij we mnie siebie
i spraw bym ożyła
Przywróć mnie do życia

[Refren]

Przywróć mnie do życia
Żyłam w kłamstwie / Tu w środku nic nie ma
Przywróc mnie do życia
Oziębła w środku, bez twego dotyku
Bez twej miłości, kochanie
Tylko ty jesteś mi życiem pośród śmierci

Przez ten cały czas
Nie mogę uwierzyć że nie rozumiałam
Przetrzymywana w ciemności
ale ty byłeś tuż przede mną
Spałam przez 1000 lat, wydaje się
Muszę otwirzyć wreszcie oczy na to wszystko
Bez myśli
Bez głosu
bez duszy
Nie pozwól mi umrzeć tu
Tutaj musi być coś więcej
Przywróć mnie do życia

[Refren]

Przywróć mnie do życia
Żyłam w kłamstwie / Tutaj nic nie ma wewnątrz
Przywróć mnie do życia


...chwila zastanowienia, chwila zamyślenia... 2007-02-01


Ostatnio miałam dość mało czasu. Zaniedbałam nieco swój blog. Rzadko wklejałam notki. Nie wiem, czy teraz będę maiła dość czasu na jego prowadzenie, ale w każdym bądź razie nie zamknę go. Czytałam Wasze komentarze . Widziałam, że niektórzy mają uwagi co do mojej osoby. Każdy ma prawo wypowiedzi i nie ma tu ograniczeń, ale tą stronkę prowadziałam, prowadzę i będę prowadzić JA. Piszę o tym, oczym chcę, a przede wszystkim o tym, co ciąży mi na duszy. Tą działalność traktuję, jako swoją wewnętrzną terapię, która pomaga mi jakoś ze wszystkim sobie poradzić. Cieszę się, że umieszczacie tu swoje komentarze i róbcie tak dalej. Większość z nich to pozytywne uwagi, ale zdarzają się również i negatywne. Nie przeszkadza mi to, gdyż wiem że posiadam kilka wad, nad którymi muszę szczerze popracować, a wy mi o tym przypominacie. Jednak zdarzają się sytuacje, gdy nie macie podstaw, by mnie o coś oskarżać. Zwracajcie mi uwagę, ale tylko wtedy, gdy macie do tego podstawy. I na tym zakończmy tę wypowiedź.

Do następnej notki.

Zobacz serwisy INTERIA.PL